Anna Woźniak.
Zoopsycholog i treser pozytywny.

Członek Polskiego Stowarzyszenia Zoopsychologów. Udziela konsultacji i porad zoopsychologicznych w naszym schronisku. Pisuje do miesięcznika Przyjaciel Pies, na łamach którego pomaga rozwiązywać sytuacje konfliktowe z udziałem psów.
 
Boże Narodzenie i pies.

Wystarczy wyjrzeć za okno, przejść się ulicą, by świąteczny nastrój zagościł w naszych sercach. Kolorowe, pełne radości wystawy wciąż przypominają o nadchodzącym czasie Świąt Bożego Narodzenia. Przedświąteczna gorączka jest wszechobecna, udziela się nam niepostrzeżenie. Ale czy tylko my odczuwamy ten zgiełk i natłok emocji? Nasi psi przyjaciele bardzo silnie przeżywają go wraz z nami. Co zrobić by ich odczucia były pozytywne? Jak przeżyć wspólnie, dobrze i bezpiecznie ten gorączkowy okres nie zapominając o potrzebach naszego psiaka. Nikt nie chce czuć się samotny w tak wyjątkowych dniach, on również.

ZAKUPOWY SZAŁ

Bardzo często myśląc o świętach, planując je, robiąc zakupy i gorączkowo biegając po sklepach zapominamy o naszym czworonogu. Nie poświęcamy już czasu na długie spacery, zabawę, pieszczoty. Psy bardzo intensywnie wyczuwają nasze emocje, napięcie, zdenerwowanie czy nienaturalną euforię. Od razu wiedzą, że coś jest nie tak i próbują wszystkich sposobów by zwrócić na siebie uwagę. Ich pomysły są rozmaite, od śledzenia naszych ruchów wzrokiem do rozdzierania gazet. Oczywiście takie sposoby budzą w nas gniew i frustrację, obwiniamy psiaka za złe postępki i próbujemy im zapobiec, nie myśląc, że wina nie leży po stronie pupila, tylko po naszej. Staramy się ograniczyć psu przestrzeń, zamykamy go w pokoju, w łazience, a to powoduje u pupila silny stres.

PRZEDŚWIĄTECZNA SOCJALIZACJA

Wystarczy nie zaniedbywać psiaka, poświęcać mu sporo uwagi, dostarczać odpowiedniej porcji ruchu i włączyć go do świątecznych przygotowań, a problem zniknie. Od początku pozwólmy mu obwąchiwać pakunki, ubierzmy wcześniej świąteczne drzewko, by nie wzbudzało w nim zdziwienia, pozwólmy psiakowi oswoić się z mnóstwem kolorowych światełek i bombek choinkowych. Należy przeprowadzić tzw przedświąteczną socjalizację, pamiętając o pozytywnych dla psiaka odczuciach i sprzyjających okolicznościach. Można puszczać pupilowi kolędy głaszcząc go po strefach nagrody czy dając ulubiony smakołyk. Wtedy świąteczne dźwięki będą mu się kojarzyły bardzo pozytywnie. Warto pokazać psu sanki i mikołaja. To nie będzie trudne zadanie. W okresie przedświątecznym wręcz roi się od dekoracji, „świętych mikołajów”, reniferów z saniami i kolorowych choinek. Oczywiście wszystko powinno odbywać się w miłych pozytywnych okolicznościach, jeżeli zauważymy niepokój psa, wycofajmy się, nie róbmy niczego na siłę, takie sesje warto kilkakrotnie powtórzyć. NIE ZAPOMINAJMY O BAŁWANIE! Warto połączyć wspólny spacer z lepieniem takowego i np. aportowaniem marchewki. Taki smaczny i zdrowy kąsek z pewnością przybliży psiakowi tego śniegowego potwora. Choinka, bałwan, mikołaj i paczki z prezentami posłużą doskonale do hartowania komend. Musimy pamiętać, że pies postrzega np. człowieka z parasolką już jako odrębny gatunek, dla nas to tylko człowiek, a dla psa to już „coś” z parasolką. Tak samo jest w przypadku świątecznych gadżetów. Zwykłe siad, waruj, zostań itd...w codziennych warunkach to żaden problem, aczkolwiek w obecności dziwnego grubego i brodatego, kulistego lub szpiczastego kształtu to już całkiem niezły wyczyn. Nie zapominajmy o nagradzaniu psiaka za każde poprawnie wykonane zadanie. Dla niektórych, nie znających jeszcze świąt czworonogów, samo zbliżenie się i spacerowanie w obecności np. świętego mikołaja może być stresujące, dlatego też musimy wykazać się dużą empatią i cierpliwością.

PIES TO CZŁONEK NASZEGO STADA

Zdecydowanie nie wolno nam o tym zapomnieć, PONIEWAŻ: pies jest zwierzęciem społecznym, stadnym, podporządkowuje się autorytetowi i żyje według ustalonej hierarchii. Dzięki temu wszystko staje się proste, zadania są podzielone, kolejność przy posiłkach ustalona… pozwala to uniknąć wielu konfliktów. Psy komunikują się poprzez wokalizację, postawy ciała, mimikę, rytuały… Fenomenem psa jest to, iż świetnie się przystosowuje. Niełatwo byłoby człowiekowi żyć np. w sforze wilków. Pies jest od nas zależny, to przecież jedyny gatunek, który respektuje autorytet innego gatunku-w tym przypadku ludzkiego. To on dostosowuje się do trybu życia w ludzkiej rodzinie, postrzega ją jako swoją, na człowieka patrzy jak na drugiego psa. Uczy się rozumienia człowieka, czyta z mowy jego ciała, wie kiedy jesteśmy wkurzeni czy zadowoleni, stara się dopasować, „mówi do nas” – choć my, ludzie bardzo często tego nie rozumiemy. Musimy pamiętać, że decydując się na psa będziemy już zawsze za niego odpowiedzialni. To nikt inny jak nowy członek naszej rodziny, który porozumiewa się trochę inaczej i bardzo pilnie uczy się, aby być przez nas zrozumianym. Nie wykluczajmy go ze stada w takich momentach jak święta. Włączmy go do przygotowań i uczestnictwa w uroczystości. Bardzo często sama spotykam się z niechęcią wielu ludzi, którzy nie mają psa, do przebywania z nim w jednym pomieszczeniu, a tym bardziej kręcącego się w ich pobliżu. Przekonajmy ich, ze to fantastyczna sprawa. Niezależnie, czy to my udajemy się z psem w gości, czy to oni odwiedzają nas, pupil musi być nauczony dobrych manier. Taka przedświąteczna socjalizacja jest bardzo przydatna. Musimy przekonać naszych współbiesiadników o tym, że nasz psiak jest członkiem naszej rodziny i zdecydowanie należy mu się uczestnictwo w świętach. Każdy przecież czułby się odtrącony i samotny, gdybyśmy zaproponowali mu spędzanie czasu za drzwiami pokoju, który jest epicentrum wydarzeń. Koniecznie należy uprzedzić gości, aby nie karmili pupila bez waszej akceptacji, musimy pamiętać o bezpieczeństwie. Nic się nie stanie jak jego miseczka ze smakołykami znajdzie się właśnie w pomieszczeniu, w którym spędzamy świąteczny czas. Wiadomo też, że zbyt długie siedzenie przy stole i obżarstwo nie sprzyjają dobremu samopoczuciu. Zamiast tak siedzieć, wybierzmy się na wspólny spacer z psem, wplećmy w to wiele pomysłów i urozmaiceń. Zabawy na śniegu, śnieżne agility, ciągnięcie sanek – biorąc pod uwagę oczywiście użytkowość rasy. Taka porcja ruchu na świeżym powietrzu przyda się każdemu. Możemy urządzić mini zawody czy kulig, a także zaprezentować naszym gościom umiejętności naszego psiaka, jakieś szczególne sztuczki. Z pewnością nie będą mieli nic przeciwko spędzaniu wspólnie czasu z waszym czworonogiem, w dodatku będą mieli okazję poznać tajniki przyjaźni z psem. Być może sami zdecydują się na takiego kompana.

WIGILIA

To szczególny i wyjątkowy czas, który spędzamy w rodzinnej, przyjaznej atmosferze, pełnej miłości i spokoju. To czas, kiedy wiele sobie wybaczamy, w którym wiele obiecujemy, postanawiamy. Zakopujemy topory wojenne, zażegnujemy wiele konfliktów, życzymy sobie jak najlepiej i przy okazji, wypatrując pierwszej gwiazdki, czekamy na Świętego Mikołaja, który zgodnie z tradycją obdarowuje nas prezentami. Nasz czworonożny przyjaciel jest bardzo ważną częścią tej radosnej atmosfery, więc pozwólmy mu na czynne uczestnictwo w tym wyjątkowym wydarzeniu. Z pewnością porwana kanapa i kilka dziur w ścianie sąsiada zostaną zapomniane. Można założyć naszemu psiakowi świąteczne wdzianko np. strój mikołaja, czapka bałwana czy elegancka kokarda, a wszystko w celu podkreślenia tego wyjątkowego wieczoru. Podzielmy się z pupilem opłatkiem, to bardzo atrakcyjny psi smakołyk. Oczywiście przypomnijmy Świętemu Mikołajowi o tym, jak bardzo grzeczny był nasz psiak i co bardzo chciałby dostać. Na rynku istnieje cała masa gadżetów idealnych na wigilijny prezencik. Od czerwonych cieplutkich bucików, przez piszczące renifery po mikołajkowe kubraczki, które otulą pupila ciepłem w mroźne dni. Podczas śpiewania kolęd prawdopodobnie będziemy mogli liczyć na pomoc w postaci wycia i szczekania. Może być wesoło. W tym całym świątecznym zamieszaniu nie zapomnijmy o bezdomnych psiakach, które liczą na nasza pomoc i ciepło domowego ogniska, podzielmy się z nimi radosną atmosferą i smaczną miseczką. Być może taki psiak stanie się nowym członkiem rodziny, a jeśli nie to z całą pewnością szepnie o północy pozytywne słówko na nasz temat do swoich współtowarzyszy.