Anna Woźniak.
Zoopsycholog i treser pozytywny.

Członek Polskiego Stowarzyszenia Zoopsychologów. Udziela konsultacji i porad zoopsychologicznych w naszym schronisku. Pisuje do miesięcznika Przyjaciel Pies, na łamach którego pomaga rozwiązywać sytuacje konfliktowe z udziałem psów.
 
Zanim przyjdziesz po psa...

  Pies jest zwierzęciem społecznym, stadnym, podporządkowuje się autorytetowi i żyje według ustalonej hierarchii. Dzięki temu wszystko staje się proste, zadania są podzielone, kolejność przy posiłkach ustalona… pozwala to uniknąć wielu konfliktów. Psy komunikują się poprzez wokalizację, postawy ciała, mimikę, rytuały… Fenomenem psa jest to, iż świetnie się przystosowuje. Niełatwo byłoby człowiekowi żyć np. w sforze wilków. Pies jest od nas zależny, to przecież jedyny gatunek, który respektuje autorytet innego gatunku-w tym przypadku ludzkiego. To on dostosowuje się do trybu życia w ludzkiej rodzinie, postrzega ją jako swoją, na człowieka patrzy jak na drugiego psa. Uczy się rozumienia człowieka, czyta z mowy jego ciała, wie kiedy jesteśmy wkurzeni czy zadowoleni, stara się dopasować, „mówi do nas” – choć my, ludzie bardzo często tego nie rozumiemy.

  Musimy pamiętać, że decydując się na psa będziemy już zawsze za niego odpowiedzialni. To nikt inny jak nowy członek naszej rodziny, który porozumiewa się trochę inaczej i bardzo pilnie uczy się by być przez nas zrozumianym. Dlatego my też postarajmy się pouczyć by lepiej zrozumieć nowego przybysza. Nie zawsze trafia on do nas jako szczenię ale bardzo często jako dorosły ukształtowany osobnik . Przed podjęciem decyzji o wprowadzeniu psa we własne stado zastanówmy się wraz z rodziną czy mamy wystarczającą ilość czasu i zapału. Jeśli odpowiedź brzmi tak, pomyślmy, jakiego chcemy psa i nie chodzi mi tutaj o wygląd czy rasę, ponieważ ważniejszym aspektem jest psi temperament. Stanowczo powinien pasować do trybu życia rodziny, inaczej wszyscy będą się męczyć, frustracja i fura konfliktów, szereg nieporozumień stopniowo się powiększą, a my zauważymy to dopiero w momencie kiedy postanowimy pozbyć się psa. Sposobów naprawdę nie brakuje, domeną ludzkiego gatunku jest pomysłowość. Tylko czy pies odnajdzie się w takiej sytuacji ? A czy TY CZłOWIEKU zrozumiałbyś dlaczego ktoś zamknął Cię np. w ciemnym pokoju i już nigdy nie wrócił ? Czekałbyś ?

  Psy są bezinteresowne, nie mają takich emocji jak złośliwość, tak często przypisywaną im przez niezadowolonych właścicieli, wynika to właśnie z braku porozumienia. Jeśli już mamy problem i jesteśmy tego świadomi nie podejmujmy decyzji o oddaniu psa zbyt pochopnie. Zawsze można poprosić o pomoc specjalistę, zoopsychologa czy tresera, w zależności od pochodzenia konfliktu. Najważniejsze jest żeby chcieć uzdrowić waszą relację, to jest pierwszy i najważniejszy krok. W większości przypadków oskarżamy psa o złe postępowanie a tak naprawdę nigdy lub bardzo rzadko szukamy przyczyny w sobie. Musimy pamiętać o odpowiedzialności, o tym, że nasze emocje bardzo silnie wpływają na psa, zarówno pozytywne jak i negatywne, pies wymaga uwagi, zrozumienia, zabawy i odpowiedniej porcji ruchu. To nie towar, który wymienisz, bo np. pies nie szczeka, a Ty wymarzyłeś sobie, że zapalczywie będzie bronił podwórka sygnalizując każdy najdrobniejszy szczegół. Pamiętaj, że są psy które w ogóle nie szczekają, nie mają takiej potrzeby, to człowiek wytworzył w nich taki nawyk swymi oczekiwaniami. Dlatego zastanów się jakiego chcesz mieć psa i do jakich celów. Bo nie każdy z nas sprawdzi się jako policjant i nie każdy też wytrzyma w ciszy i skupieniu w bibliotece. U psów jest dokładnie tak samo. Uszanujmy to.

  Świadomy i mądry wybór daje wam szansę na satysfakcjonującą relację i możliwość spełnienia. Bo Pies to stróż, przewodnik, terapeuta, ratownik, towarzysz, to członek waszej rodziny, to przede wszystkim przyjaciel, taki bezinteresowny i prawdziwy.