Anna Woźniak.
Zoopsycholog i treser pozytywny.

Członek Polskiego Stowarzyszenia Zoopsychologów. Udziela konsultacji i porad zoopsychologicznych w naszym schronisku. Pisuje do miesięcznika Przyjaciel Pies, na łamach którego pomaga rozwiązywać sytuacje konfliktowe z udziałem psów.
 
Sylwester według psiaka.
Jak wspólnie, bezpiecznie i szczęśliwie przywitać Nowy Rok.

Na ogół, dla większości z nas, to wspaniała zabawa, kanonada blasków, świateł, najgłośniejszych dźwięków i wybuchów wielu petard, sztucznych ogni - przypominających o nadchodzącym Nowym Roku. Wśród ludzi istnieje przeświadczenie, że im huczniej go przywitamy, tym będzie dla nas łaskawszy... Ale czy nasz pupil jest tego samego zdania?

    Dla psa ten czas może być zdecydowanie najbardziej traumatycznym przeżyciem w ciągu całego roku i rzutującym momentem na jego dalsze życie. Czworonogi nie lubią nadmiaru hałasu i oślepiających sztucznych świateł, boją się ich i całkiem słusznie. To, co przeraża psa i wywołuje u niego lęk, jest bardzo głęboko zakorzenione w jego pamięci. Takie zjawisko ma logiczne wytłumaczenie w psiej ewolucji. Mianowicie, od reakcji czworonoga na zagrożenie, zależało jego przeżycie. Ucieczka i wycofanie się jest zatem całkowicie normalnym zachowaniem zapewniającym psu unik przed niebezpieczeństwem. Choć w obecnych czasach takowe może stać się również zagrożeniem dla naszego pupila.

OCHRONA I ZAPOBIEGAWCZOŚĆ

Koniecznie pamiętajmy, aby nasz pupil posiadał elektroniczny chip lub adresówkę, najlepiej dwa w jednym. To na wypadek ucieczki i niemożności powrotu do domu, co w panice bardzo często się zdarza. Taki wystraszony psiak błąka się po ulicach i jest narażony na wiele niebezpieczeństw. Chip i adresówka pomogą wrócić mu do domu. Najlepiej jednak podczas sylwestrowej nocy, a także podczas całego dnia, który ją poprzedza, w ogóle nie spuszczać psa ze smyczy. Mało tego, do obróżki dodatkowo dołóżmy szelki, które, w razie planwanej pod wpływem silnego bodźca ucieczki, będą dodatkową ochroną. Oba gadżety bezpieczeństwa przypnijmy do tej samej smyczy, na jednym końcu -obroża, na drugim zaś – szelki. Wtedy prawdopodobieństwo zerwania ze smyczy zdecydowanie maleje.

    My sami, jako przewodnicy, zachowajmy spokój podczas spaceru, unikajmy gwałtownych ruchów, aby nie wzmacniały one lęku naszego podopiecznego. Pamiętajmy też, aby wcześniejsze dni obfitowały w sporą porcję aktywności fizycznej, długie wypady za miasto, zabawy z innymi psiakami, a także różnego rodzaju psie sporty. Wysiłek fizyczny działa wyciszająco, relaksująco i poprawia nastrój, wtedy psiak niekoniecznie będzie interesował się tym, co dzieje się na zewnątrz. Oczywiście jak już wspominałam, w samego Sylwestra i czas z nim związany, psiak nie będzie miał możliwości swobodnego wybiegania się, gdyż spuszczanie go ze smyczy jest zdecydowanie złym pomysłem.

Ważne !
W okresie sylwestrowym i w samego Sylwestra nigdy nie puszczajcie swojego pupila luzem !!! To bardzo ważne. Nie tylko narażacie go wtedy na niebezpieczeństwo ucieczki, ale też na oparzenia petardą, dotkliwe skaleczenia potłuczonym szkłem, którego w tych dniach na trawnikach i chodnikach nie brakuje, ale też na aport petardy i jej niedopałków, który może zakończyć się tragicznie!!!
 

 
PRZEDSYLWESTROWA SOCJALIZACJA.

Aby uniknąć wszelakich problemów ze swoim pupilem w Sylwestra i inne dni powiązane z hałasem, błyskami, hukami i wybuchami, najlepiej zapoznać go z takim środowiskiem jak najwcześniej. Najlepiej już od szczenięcia.

    Maluszkowi warto puszczać początkowo w bardzo słabym natężeniu nagrania takich huków, podczas jakiejś miłej czynności, np. zabawy czy pieszczot, a jak będzie starsze to np. podczas ćwiczeń i nagradzania za wykonanie ich prawidłowo. Psiaka można też oswajać od samego początku z błyskami, np. co jakiś czas włączając i wyłączając latarkę, jak zawsze oczywiście tylko i wyłącznie w sprzyjających i miłych dla szczenięcia okolicznościach. Oczywiście takie postępowanie nie zawsze jest możliwe, mogliśmy np. o tym nie wiedzieć, wiadomo też, że psy trafiają do nas w różnym wieku. Sylwestrową socjalizację można przeprowadzić z każdym psiakiem, który boi się huków i błysków, ale nie reaguje na nie paniką. W tym drugim przypadku to już będzie odczulanie, czyli pozbywanie się niepożądanej reakcji na dany bodziec lub chociażby jej łagodzenie. Cały proces socjalizacji ze starszymi czworonogami przebiega w ten sam sposób, co z maluszkami. Dokładamy jedynie długie spacery, podczas których w oddali możemy użyć pistoletu na kapiszony. Pamiętając o bezpieczeństwie i intensyfikacji natężenia; uwzględniając zasadę „nic na siłę”, jeżeli widzimy lęk – przerywamy. Podczas takich prób najlepiej zająć psiaka zabawa albo zadaniami, zaabsorbowany nie będzie interesował się strzałami i w dodatku skojarzy je pozytywnie. Na taką socjalizację potrzeba jednak czasu, sesje należy powtarzać zwiększając natężenie bodźców.

CO ZROBIĆ GDY CZASU JUŻ NIE MA ?

W miarę naszych możliwości należy zaopatrzyć się w pomocne artykuły. Warto też odbyć konsultację z lekarzem weterynarii na temat stanu zdrowia naszego pupila i poprosić go, na wypadek ostateczności, o środki uspokajające, które pomogą doraźnie. Wspominam o tym, ponieważ nie każdy pupil będzie w stanie wytrzymać taki stres i może się to bardzo źle skończyć. Poobserwujmy naszego psiaka jak reaguje w sytuacjach stresowych, puśćmy mu kilka nagrań z hukami, wtedy będziemy mieli mniej więcej zarys tego, co nas czeka. Musimy koniecznie wziąć pod uwagę, że w samą noworoczną noc natężenie huków i blasków jest tak ogromne, że reakcja pupila może być niewyobrażalnie silniejsza.

Co wtedy robić?

Nasz pupil w panice i lęku może:

Najlepiej kupmy ogólnodostępne podkłady dla szczeniąt, co ułatwi zachowanie czystości. Warto pozamykać drzwi i okna, aby dochodzące dźwięki były jak najsłabsze. Można puścić w tle muzykę relaksacyjną dla psów i zafundować swojemu pupilowi masaż uszu, który bardzo relaksuje. Warto zaopatrzyć się również w psie feromony wyciszające DAP (dostępne w sklepach zoologicznych), występujące w sprayu i w postaci wkładu do kontaktu. Bardzo pomocna jest wcześniejsza konsultacja z zoopsychologiem, który poleci lżejsze ziołowe preparaty wyciszające i pokaże punkty wyciszające psa, które przez ciągłą stymulację będę go uspokajały. Na spacery wybierajmy się jak najdalej od epicentrum traumy, pamiętając o akcesoriach bezpieczeństwa. Można ubrać psiaka w kamizelkę anty lękową, która jest zaprojektowana tak, by stymulować odpowiednie punkty , dzięki temu działa uspokajająco i przeciwlękowo.

    Wszystkie psy, które na stałe mieszkają na podwórku, koniecznie należy zabrać do domu i zapewnić im spokojny, cichy i przytulny kąt. Na zewnątrz narażone są na bardzo niebezpieczne sytuacje, chociażby wybuch petardy, którą mógł ktoś wrzucić, i tu już nie zastanawiajmy się, czy niechcący, czy celowo...końcowy efekt będzie tak samo okrutny.

Ważne !
Nigdy nie zabierajmy psa ze sobą na sylwestrowe zabawy publiczne na rynek itp... taki chaos, krzyki podpitych imprezowiczów i huk może wywołać u psa nie tylko atak paniki, ale także zachowania bardzo agresywne, trudne do opanowania!!!
 

    Bardzo dobrym pomysłem jest zaplanowanie wspólnego sylwestrowego wypadu ze znajomymi i ich czworonogami gdzieś za miasto, gdzie nie słychać huku, nie ma rozbawionych tłumów, a w powietrzu nie latają butelki po szampanie. Taki czas można urozmaicać na różne sposoby, urządzić sobie takiego „psiego sylwestra”. Pomysłów nie brakuje, taki sposób powitania Nowego Roku może być niezapomniany i chętnie powtarzany przez innych właścicieli. Skoro istnieją bale sylwestrowe dla dzieci, młodzieży i dorosłych, to czemu nie zorganizować by takich przyjaznych dla psów i ich przewodników? Nawet jeżeli gdzieś w oddali usłyszymy huk, nasz pupil będzie miał z nim miłe skojarzenia, a to jest przecież naszym celem.

    Bardzo istotną sprawą jest unikanie takich traumatycznych doznać, ponieważ w przyszłości będą one owocowały paniczną reakcją i ogromnym lękiem na bodźce o wiele mniejszym natężeniu.

    Jeżeli nie mamy możliwości takiego wspólnego wypadu za miasto musimy się trochę poświęcić i zostać z psiakiem w domu. Możemy go wtedy próbować zająć zabawą, zadaniami węchowymi, itp. Pod żadnym pozorem nie zostawiajmy lękliwego czworonoga samego w mieszkaniu. To naprawdę bardzo niedobry pomysł, jeżeli nie możemy zostać z podopiecznym postarajmy się o psią nianię, którą psiak już poznał i zdecydowanie zaakceptował. Oczywiście pamiętajmy o udzieleniu takiej osobie dokładnych informacji i wskazówek dot. postępowania z psem.

    Każde zagrożenie to powód do ucieczki, każdorazowy wybuch i huk to ból fizyczny za względu na bardzo wrażliwy psi słuch, nieporównywalnie bardziej wyostrzony od naszego. Nasza postawa ma istotny wpływ na pupila, każda gwałtowna reakcja, każde nienaturalne wzdrygnięcie to dla psa powód do strachu. Zwierzę obserwuje nas w różnych sytuacjach i zapamiętuje reakcje, jeżeli odbiegają od jego psiej normy – to zdecydowanie powód do stresu. Nasze zdenerwowanie i panika nasila stany lękowe u pupila.

    Powitajmy więc Nowy Rok w spokojnej, aczkolwiek szampańskiej atmosferze, pamiętając o naszym czworonożnym przyjacielu, który zjawisko sylwestrowej zabawy postrzega nieco inaczej.