Anna Woźniak.
Zoopsycholog i treser pozytywny.

Członek Polskiego Stowarzyszenia Zoopsychologów. Udziela konsultacji i porad zoopsychologicznych w naszym schronisku. Pisuje do miesięcznika Przyjaciel Pies, na łamach którego pomaga rozwiązywać sytuacje konfliktowe z udziałem psów.
 
Sztuczki na Święta i nie tylko !

Oprócz podstawowych i niezbędnych w codziennym życiu komend, warto nauczyć psa kilku sztuczek. To doskonała zabawa dla obu stron. Możemy tworzyć sobie mini układy choreograficzne, a to świetny wstęp do tańca z psem. Kiedy nasz pupil zna kilka fajnych, niecodziennych komend, zyska sympatię nawet tych, którzy niekoniecznie należą do przysłowiowego grona psiarzy. Taki pokaz dla rodziny przy stole Wigilijnym z pewnością będzie zapamiętany na bardzo długo i urozmaici świąteczną kolację. Bardzo dobrym pomysłem na spędzenie świątecznych dni jest urządzenie na śniegu zawodów. Rewelacyjne efekty daje ćwiczenie synchroniczne, kilka psiaków wykonuje te same sztuczki w jednym czasie. Świetna zabawa gwarantowana !

Koniecznie pamiętajmy o kilku podstawowych zasadach, które umożliwią prawidłową naukę:

1.Nagrodę zawsze dajemy w momencie, w którym pojawi się zachowanie.

2.Dołączamy sygnał, który później będzie potrzebny do wywołania określonego zachowania, polecenie werbalne i gest.

3.Stosujemy metodę małych kroczków, stopniowych przybliżeń do pożądanego zachowania.

4.Zawsze skupiajmy psią uwagę na nas, niezależnie od miejsca, w którym ćwiczymy, pomocny będzie smakołyk.

5.Postępujemy według prawa uczenia, przechodząc kolejno wszystkie fazy: systematyczną (komenda smakołyk, komenda smakołyk), przerywaną (smakołyk co jakiś czas za dobrze wykonaną komendę) i losową (pies nigdy nie wie, kiedy zostanie nagrodzony).

6.Czekamy, aż pies opanuje wiele ćwiczeń, by zebrać wszystkie i wykonywać często w ciągu dnia w różnych kombinacjach.

7.Zachęcamy psa do ćwiczeń, mówimy łagodnym, radosnym tonem, otwartą pozycją ciała.



Zdechł pies - inaczej: Połóż się, leżenie na boku.

To bardzo użyteczna komenda, szczególnie w przypadku dużych ras. Przydaje się w wielu codziennych sytuacjach, chociażby podczas wizyty u weterynarza lub gdy po prostu chcemy uspokoić psa; niezbędna okazuje się, kiedy chcemy sprawdzić czy psiak nie ma kleszczy ,pcheł, ran, itd….

Nauka:

1.Wydajemy psu komendę „waruj”.

2.Wyciągamy rękę ze smakołykiem tuż przed jego nosem.

3.Powolutku przesuwamy rękę, tak, by nos psa skierował się w stronę jego zadu.

4.Kiedy psiak zacznie się przechylać na bok, stopniowo obniżamy dłoń do ziemi, aż pies położy na niej płasko głowę, wtedy szybko nagradzamy go smakołykiem.

5.Kiedy pies wstanie nie zniechęcamy się tylko próbujemy jeszcze raz!

W tym momencie pupil umie kłaść się na boku tylko, kiedy zataczamy ręką szeroki łuk przed jego nosem, ale w przyszłości będzie wystarczał niewielki, półkolisty ruch ręką lub samym palcem. Sporym problemem podczas nauki tej komendy jest nakłonienie psa do pozostania w niej przez dłuższy czas. W tym celu należy wykonać kolejny gest, który polega na dotknięciu ziemi palcem wskazującym i dania psu leżącemu na ziemi smakołyku. Powtarzając ćwiczenie wielokrotnie powoli rezygnujemy ze smakołyku. Leżącego psa nagradzamy dotykiem, głaszcząc go po boku. Jeżeli pies wstanie zbyt szybko – powtarzamy ćwiczenie.

Turlaj się !

Zaczynamy od komendy „połóż się”. To bardzo ważna i potrzebna komenda, pies przyzwyczaja się do sytuacji, w której ktoś się nad nim pochyla.

Nauka:

1.Kiedy pies będzie znajdował się w pozycji „waruj”, wykonujemy dokładnie taki sam gest jak, którym usiłowaliśmy skłonić go do pozycji „zdechł pies”.

2.Zamiast zachęcania psa do położenia głowy płasko, zachęć go do przewrócenia się na grzbiet.

3.Gdy tylko pies znajdzie się na grzbiecie daj mu smakołyk.

Kiedy pies nie chce przewrócić się na grzbiet od razu lub staje się nerwowy podczas pochylania się nad nim, powinniśmy zrobić przerwę, a następnie podzielić ćwiczenie na kilka etapów. Pamiętajmy o tym, by nagradzać naszego psiaka tylko za zachowania, których od niego oczekujemy. Zwracajmy również uwagę na to, żeby nasze gesty nie były zbyt chaotyczne i wykonywane precyzyjnie. Należy zachowywać się spokojnie, a dzieląc ćwiczenie na etapy sprawimy, że pies nie będzie szybko popadał w znużenie.

Ważne !
Jeżeli pies ignoruje polecenie i nie reaguje na nie, należy zastanowić się, czy nie ma w otoczeniu czynników uniemożliwiających psu koncentrację. Kolejną ważną sprawą jest to, czy wyjście z bezpiecznego domu nie było zbyt nagłe i gwałtowne. Zawsze należy wierzyć w swojego psa, ponieważ to sprawi, że odniesie on sukces.
 

 
Ukłon

U psowatych jest to pozycja zapraszająca do zabawy, to taki przysiad na przednich łapach, podczas gdy tylne są wyprostowane.

Nauka.
Pies stoi przed właścicielem, który obniża rękę ze smakołykiem dokładnie jak do polecenia „leżeć”, z tą różnicą, że tym razem opuszcza ją pod głowa psa w stronę jego tylnych łap (nie przesuwamy jej do przodu). W momencie, gdy pies opuszcza przód do ziemi, a jego zad pozostaje w tyle – nagradzamy go smakołykiem.

Obrót

Wygląda bardzo efektownie, szczególnie kiedy kilka psów wykonuje go równocześnie.

Nauka.
Ustawiamy psa przed sobą, a rękę ze smakołykiem podstawiamy tuż pod jego nos. Naprowadzamy psa jakby niewidoczną linką, najpierw po okręgu szerokim łukiem. W kolejnym etapie nauki wystarczy małe kółko wykonane palcem wskazującym i komenda „obrót”. Na początku będziemy musieli wykonywać duże kółka, późnij wystarczy już malutkie kółeczko.

Piątka

Doskonała, pokazowa sztuczka. Pies może przybijać piątką do ręki, nogi, brzucha, do mebli, a na odległość przybijanie jej w powietrzu wygląda jakby pies machał. Bardzo fajnie wygląda przybijanie dwóch piątek naraz lub na przemian.

Nauka.
Ustawiamy psa w pozycji „siad”, w ręku trzymamy smakołyk, najlepiej w otwartej dłoni umieścić smakołyk pomiędzy dwoma palcami, tak byśmy mogli przybijać piątkę. Podnosimy dłoń ze smakołykiem i mówimy piątka, pies chcąc dosięgnąć smakołyku będzie próbował zdobyć go łapą, nie dajemy psu smakołyku do momentu, aż nie dotknie łapą naszej dłoni. Jeśli nie łapie dość długo, że chodzi nam o to właśnie zachowanie, naprowadzamy go delikatnie do tej pozycji, możemy położyć najpierw otwarta dłoń ze smakołykiem na ziemi, a drugą ręka naprowadzić psią łapę na naszą dłoń. Potem stopniowo podnosimy się do góry. Dokładamy druga dłoń, przybijamy do dwóch i do jednej, potem naprzemiennie prawą i lewą. Utrwalamy wszystkie sztuczki, wykonując je na przemian, w układach choreograficznych i w różnych miejscach. Najlepiej jednak zaczynać w domu, tam pies czuje się najpewniej i najbezpieczniej. Dopiero gdy sprawnie idzie mu wykonywanie komend przenosimy się na inny teren.