Nie... nie posiadamy tych ptaków w schronisku. Mimo to każdy z Państwa może w prosty sposób poprawić poziom życia kur nie ponosząc przy tym praktycznie żadnych wyrzeczeń. Po wejściu Polski do Unii, w ramach dostosowywania uregulowań prawnych powstał obowiązek oznaczania znormalizowanym kodem jaj przekazywanych przez producentów na rynek. Pierwsza cyfra tego kodu oznacza sposób prowadzenia hodowli a więc i warunki w jakich ptaki spędzają praktycznie całe swoje życie.

Kod producenta na skorupce jaja wygląda następująco:

X-PL-YYYYYYYY

Pierwsza cyfra x” jedyna, która nas w tym przypadku interesuje oznacza:

  Dwie litery oznaczają oczywiście kraj pochodzenia a następująca po nich grupa cyfr to numer identyfikacji weterynaryjnej czyli unikalne oznaczenie konkretnej fermy.

  Od dzisiaj, wiedząc o tym i kupując jaja, na których kod zaczyna się od cyfry 3 bierzecie na siebie odpowiedzialność za to, że kolejne młode ptaki zostaną umieszczone w kurniku bateryjnym. Całe życie spędzą w szopie z długimi rzędami siatkowych klatek, ustawionymi w trzech albo więcej rzędach jedne na drugich.

  Klatki mają wymiary 45x50cm (rozmiar dużego monitora komputerowego). W każdej znajdują się 4 kury są ściśnięte razem. Składają jajka na siatkę i nie mogą rozłożyć skrzydeł. W efekcie tej stresującej sytuacji dziobią się nawzajem, wobec czego ich dzioby są obcinane - oczywiście bez znieczulenia.

  Okaleczenie to przysparza im potem bólu przy każdym pobieraniu pokarmu. Kury nie mają żerdzi do spania i narzuca się im nienaturalny rytm dnia i nocy, by znosiły tak dużo jajek jak to możliwe. Oto jak wygląda ptak po kilku miesiącach wyjęty z klatki w celu zabicia:



Smacznego...