W 2008 roku dołączyliśmy do zorganizowanej po raz pierwszy rok wcześniej przez redakcję miesięcznika Mój Pies akcji. Jednocześnie w wielu miastach polskich odbyły się happeningi w trakcie których ludzie przykuli się łańcuchami do psich bud. W ten sposób chcieliśmy wszystkim uzmysłowić, że utrzymywanie psów na łańcuchach jako jedynego sposobu ich życia jest ze strony ich włascicieli barbarzyństwem i okrucieństwem. Nie można dłużej tolerować sytuacji, gdy czująca istota sprowadzana jest do roli dostępnej za kilkadziesiąt złotych czujki systemu alarmowego - bo cóż więcej zrobić może pies na krótkim łańcuchu ?

Trzymanie psów przez całe życie na łańcuchu to nie tylko okrucieństwo – bo cierpią na nim zarówno fizycznie, jak i psychicznie - to także stwarzanie realnego zagrożenia. Pozbawione kontaktów z ludźmi psy stają się agresywne i niebezpieczne.



Happening odbywał się przed supermarketem Carrefour na terenie Centrum Handlowego ECHO. Było zimno a przechodnie często niepokoili się o zdrowie przykutej łańcuchami młodzieży.




Zainteresowani otrzymywali ulotki na temat akcji.